¤A mimo to dalej mnie to bawi ¤
Co mnie bawi? Chyba te całe życie. A w szczególności ten żałosny blog. Chodź czasem może mi się przydaje, moge zabić czas ... Porozmawiać sama z sobą i zostawić po tym jakiś ślad. Mija czas czyli już prawie zakończenie roku. Potem wyniki testów , bal i liceum. Kraków, Włochy i odpoczynek. Ale mi się niezręcznie pisze... Nie bawi mnie to zupełnie... Więc chyba jednak skończe a może i nie. Nie wiem pogadam sobie jeszcze chwile i znów to rzuce. Ale powiem jedno - wszystko będzie dobrze.... chyba jak Wy tak mi szepczecie to nie będe się sprzeczać...
„Nie mogę się już bawić lalkami, skoro poznałam Ciebie. Nie cieszy mnie płomyk świeczki, skoro widziałam inny blask...”
Napisała : Dnia: 2007-06-13 O godzinie:21:03:58
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(0)
¤ Skarb ¤
Życie ciągnie się dalej i rytmicznie wyprowadza mnie czasem z równowagi. Ogólnie dużo się nie zmieniło. Chociaż wiadomo że niektóre klocki zmieniły kolejność :D:D U mnie nawet nawet, moje urodziny minęły :D Ferie się kończą. A życie gra dalej... Życie potrafi być zaskakujące i czasem zadziwia mnie samą. Z resztą najbardziej na świecie nie rozumiem siebie samej - więc nie wiem jak Wy mnie rozumiecie - pewnie wogóle. Ale chciałabym kogoś kto by mnie zrozumiał ... W uczuciach niejako ... Dalej nic... Tak trudno się odnaleźć. Chciałabym wreszcie się zakochać i to nie byle jak - tylko porządnie. Może to brzmi trochę jak z bloga napalonej małej nastoletniej kretynki - ale taka prawda każdy do tego dąży...
Życie dalej mnie w plątuje - czas leci dziko i mnie miażdzy... Poprostu dzikie życie...
Napisała : Dnia: 2007-02-10 O godzinie:12:43:15
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(3)
¤ Nowy rok - 2007 ¤
Zmuszam się do napisania paru słów - bo po wczorajszym ledwie trafiam w klawisze :P Jestem senna poprostu ... Dobra wszystkiego najlepszego Wam ( sobie z resztą też ) z okazjiu tego Nowego Roku - spełnienia nawet najskrytszych marzeń ;) I żeby poprostu wszystko się układało pomyślnie :):)
Napisała : Dnia: 2007-01-01 O godzinie:11:54:54
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(1)
¤ Dawno nie pisałam... Zaniedbałam ... ¤
Wiecie że z moim mózgiem coraz gorzej... Z roku na rok coraz mniej pamiętam i szybciej zapominam fakty :D:D Powinnam pisać więcej bo nie długo zapomnę pewnie to wszystko :D:D Podejmuję setki decyzji - głupich... Których wynikiem są moje nerwy, łzy, złość... Czasem śmiech z siebie. Staram się nie tracić tej swojej siły zlewania ale ... Wiecie trudno to wszystko przetrzymać - szczególnie kiedy to wszystko się piętrzy... Mimo tych przeszkód poraz kolejny zlewam. Uczucia swoją drogą - znów robią mi kolejne zakręty. Pod ich presją zawsze coś człowiek knoci. Poprostu to oślepia ...
W życiu jak życiu. Niepowodzenia ciągną konsekwencje, czyny niepowodzenia i później zostaje z nieszczęsnymi skutkami ... Wszystko się zwija sie w jeden kłębek nieładu. Nie uporządkowanego życia, przeżyć,uczuć,faktów, emocjonalnego przygnębienia, stanu euforii i innych miłosnych lotnych uniesień... Czas mija - dni lecą - sekundy się gubią podczasz burzy minionych lat ... I tak mi właśnie mija życie ...
Ale mimo temu delektuję się smakiem życia i nikt mnie nie ograniczy ...
Napisała : Dnia: 2006-12-19 O godzinie:22:42:40
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(0)
¤ Dokąd zmierzasz... ¤
Tak serio dawno nie napisałam czegoś porządnego... Więc twierdzić dokąd zmierzam ... Sama nie wiem ... W sumie to głupie pytanie xD Ale Adulka jak Adusia lubi pofilozofowywać xD Życie zmienia się nieustannie... Wciąż zawodzę się na niektórych, wciąż daję szansę innym... Wciąż szukam i wciąż błądze jak każdy... I wciąż mój uśmiech nie znika xDxD Wciąż mamy nowe super przygody xD
Ostatnio była dyskoteka była bardzo fajna :) Fajnie się tańczyło itp. Wreszcie mogłam poczuć ( OLA też :P ) coś czego dawno nie poczułam ( a mianowicie ppssst... Prosiaczku ? Wiesz o co chodzi nie xD )... Na angielskim jest bardzo fajnie xD Tym pozalekcyjnym rzecz jasna, bo ten w szkole to kaszana xD "Panienko, Urwisie,Presentesion" -> żygam tym xD A pozatym nasze ulubione exciting- podniecający xD i boring - nudny xD Kocham to xD Aha... Hasło na blogu xD To mała tama przed nieproszonymi gościami... Musicie się przyzwyczaić, że w tych czasach wszystko się zmienia xD Szkodae dyskoteka taka krótka bo się wogóle nei wyszalałam ale zawszę można poświrować gdzieś indziej... xD Można świrować wszędzie jak ma się uboku kogoś kochanego... Można przezwyciężyć wszystko... Nawet wielkie stalowe mury - mająć przy sobie tą osobę... Nie ma nikogo mocniejszego niż przyjaciele... No i może kochankowie xD tzn. xD Para dwóch zakochanych... To dopiero jest piękne... A Wy co mi powiecie xD Zapewne nic jak zwyklę... Ale wiecie co ... Ten blog to dobra rzecz xD Przynajmniej spojrzę w archiwum i widzę jak było "wczoraj" a jak "dziś" ...
2U---> :*
Na koniec cytat z Kubusia Puchatka:
"Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:
-Puchatku?
-Co Prosiaczku?
-Nic - odparł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś."
Teraz Ada zarzuci joke'iem bo jej się nudzi :
- Jak mogłeś porzucić żonę, zostawić ją samą?! - przemawia ksiądz do sumienia spowiadającego się mężczyzny.
- Jak to samą? Zostawiłem ją z dziećmi...
Wiem, że nie jest jakiś super ale ćśśś!! ;)
Napisała : Dnia: 2006-10-20 O godzinie:22:25:35
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(1)
¤ ... Ej ten blog się zapuszcza coraz bardziej ... ¤
No więc ostatnio byliśmy na wycieczce szkolnej do Międzyzdroji :P Aż cud, że pod dwóch latach xD udało się wyjechać gdzie kolwiek... Wycieczka była jednocześnie fajna :P i małą katastrofą :D ... Nie ma jak to w nocy buszować z Olą po pokojach i chować się po szafach... I zostać zawieszoną w prawach uczniach... A to było tak :P:P Godzina ok.2,30 xD Dwie agentki wymykają się po cichaczu ( dwa pokoje dalej śpi Pan Wicedyrektor ) -> obie idą do pokoju chłopakó gdzie zaczyna się dopiero dziać :P:P Później :P xD Dwóch chłopakó przemyka się do naszego pokoju i akurat kiedy wychodzą trafiają na Wicedyrektora który szedł do łazienki załatwić powinności xDxD no i oczywiście powiadomili mnie i Olę :P My byłyśmy na dole :P Że nasz Pan Wychowawca idzie :P I gdzież miałyśmy się schować?? Zostaje nam tylko szafa :P Obie wtryniamy się do malutkiej szafy :P I z ciśnięte czekamy na ciąg dalszy :P:P Odbyło się małę poszukiwanie Ady i Oli :P Jednak pochwili szafa zostaje otwarta :P Wypadają z niej ubrania :P Ola się uśmiecha i mówi : "Dzień dobry!" - idealne na 3 w nocy xD -> Dziewczęta jesteście zawieszona :P:P xD Taki wyrok ogłosiła Senna Anna Maria Robert B******* .... Więcej opowiadać mi się nie chce ( jednak wspomnę że Marta nie trafiła do zlewu xD ) , że ... dobra nic nie mówię bo potem jeszcze będzie się działo... Jej :P Wiecie że jak mnie zawieszą to :P:P Nie pójdę na dyskoteke :P to już wogóle świństwo P:P Ale może pójdę tzn. napewno pójdę :P Ogólnie jestem zmęczona życiem i braku radości xD Chodź śmieję się co chwilę to zaczyna mi tutaj brakować sensu :P :D No wiecie... Powinnam mieć sens ... Bo bez sensu to nie logicznie... Jezus już zaczynam zmyśleć ... xD Mój blog jest tak zaniedbany że aż uszy odstają :P I tak nikt tu nie wchodzi :P Więc wiecie piszę żeby sama o tym wszystkim pamiętać bo w przeciwnym razie bym zapomniała a jak można zapomnieć część życia:P Jedyny minus że mogę przeczytać to wszyscy :P Ale w sumie róbta co chceta i chceta co róbta xD
Dobra kończę tę plątaninę bezsensownych zwierzeń ...
:* mua ! buziak w pysia dla każdego misia xD
Napisała : Dnia: 2006-10-11 O godzinie:21:55:08
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(2)
¤ Początek końca ¤
Czyli w skrócie - rozpoczęcie męczatni szkolnych ... Plan mamy oktutny ... Gorszy być nie mógł... Yh... Niema jak to życzliwy los - wiecie "nadzieja matką głupców" ... :D Ja wierzyłam i co? No i co? Jak zwykle los mnie wykiwał ... Pozatym jutro mam na 8 :P I chyba oszaleje :P Tak rano :P Aaaa! Kto to widział :P Dni lecą jak lecą :P Zupełnie nie mam ochoty jutro spędzić tyle czasu w szkole :P To jakiś kretynizm :P Czysty sadyzm :P:P Mam ochotę na zakupy :P Ale ... Ale :P Adusia jest spłukana :P Byłam wczoraj u fryzjera :P I mi ściął śmiesznie grzywkę :P Tak za krótko :P Głupia BABA :P:P Ale już się przyzwyczaiłam :P I jest ołki-dołki :)
Dzisiaj miałam zarąbisty humor :D Ogólnie ok ... Lubię tryskać szczęściem - bez powodu :P Bo powinnam wkurzać :P się za tą szkołą :P Ale nie myślę o tych głupich rzeczach :P Tylko zacieszam się chwilą...
Pozdrawiam wszystkich optymistów :D
2U -> :*
Gumisie...
Napisała : Dnia: 2006-09-04 O godzinie:19:38:15
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(2)
¤ Pożądnie - jednym słowem ... ¤
Dobra zmusiłam swoje artystyczna 'ja' do napisania czegoś na tym blogu :P Jednak cóż ja mogę dużo mówic :P Życie leci i leci :P Powiem Wam że dzisiaj z dziewczynkami :P się nabiegałyśmy oczywiście po lesie :P Cała ścieżka zdrowia :P Na goplankę :P Troszkę po lesie :P i ćwiczenia w parku :P Niezłe fazy leciały :P Gośka jak zwykle bała się różnych rzeczy :P np. rowerów :P Później wracałyśmy :P i stwierdzam że mnie znajomi nie poznają :P a może się nie przyznają?:P Później wymyśliłam idealną kampanie reklamową :P Piłyśmy picie Ola :P Idę , idę - i się troche zbulweroswałam - "teraz niech się on pierdoli - daj mi napić się tej Oli" ... :D Nie ma jak to mój talent do sloganów :D:D ... W życiu się dzieje wiele ;P Ale nie mam siły pisać tego wszystkiego :D:D Zbyt wiele do pisania :P Bo jak wiecie mówić to mogę godzinami :P Na szczęście słuchać też potrafię :P Bo inaczej było by Wam ze mną ciężko :P A może i tak Wam jest :P Z resztą nie wiem :P Wasza sprawa :P:P:D:D Olka siedzi w Gorzowie i grzeje pupcie :P Leń jeden :P:P W życiu jak w życiu :P ogólnie jest ok... :P Ale ... Zawsze mam prawo powiedzieć jakieś małe ale nieprawdaż? :P Zawsze mogę walnąć królewkiego focha i tupnąć nogą?:P Nie? Ale to chyba nie dokońca w moim stylu :P Podkreślam niedokońca :P Bo jestem wyrozumiała nieprawdaż?:P Dobra przestane gadać o sobie :P Bo zaraz musiałabym zejść na wady :P A to zajełoby za dużo miejsca na tym blogu :D:D Powiem że od września mam zamiar zapisać się do Astry :P Na taniec towarzyski :P:P:P :D Będzie ostro :D:D A może raczej nie ostro :P Wakacje się końcą:P Ale jedyne oczym myślę to ochota na zimę :P Taką prawdziwą :P Na nowe kozaczki :P Nową kurtkę z futerkiem :P Na wieczór na lodogryfie :P Z jakimś fajnym chłopakiem ( jak coś to dzowncie :P nie?:P otwarta na nowe znajomości :P:P:P ) :P albo z bambami moimi ( tak :P Wy przynajmniej mnie kochacie :P prawda? czy fałsz :P ) :P:D:D Wiecie - ahhh te łyżwy :P No i na snowboard :P W moim przypadku pierwsze praktyki :D:D No i ... :D :D:D Nie wiem co jeszce byście chcieli wiedzieć... Ale to byłoby na tyle -
!BEZ ODBIORU!
2U---> :*:*
Napisała : Dnia: 2006-08-24 O godzinie:21:59:05
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(2)
¤ Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu ¤
Przed kilku laty była sobie fabryka, która produkowała misie. Każdy z nich był inny, ale każdy tak
samo śliczny i milutki. Małe dzieci uwielbiały te misie, rodzice kupowali im je na urodziny, imieniny
i Gwiazdkę. Każde dziecko od razu umiało pokochać swojego misia i uważało go za swojego
największego przyjaciela.
Tylko jeden misio był nieudany. Został uszyty z samych resztek materiału. Miał jedno uszko
różowe, drugie zielone, tułów w kwiatki, nóżki w kratkę. Nosek zamiast czarnego wyszedł niebieski,
a oczy, robione już z ostatnich skrawków, były żółte. Misio ten był bardzo miły w dotyku. Cieplutki i
aksamitny, ale nikt tego nie widział, bo nikt nawet nie brał go do ręki.
Biedny Brzydki Misio widział, jak jego koledzy szybko opuszczają sklepowe półki i trafiają do
wesołych, uśmiechniętych dzieci, które bardzo je kochają. Sam stał samotny, już troszkę zakurzony
i myślał sobie: To nic, że mnie nikt nie chce. Najważniejsze, że moi koledzy trafiają w dobre ręce.
Minęła kolejna Gwiazdka i misia nadal nikt nie kupował, aż pewnego dnia do sklepu weszła mała,
może sze?cioletnia dziewczynka. Miała na nosie ciemne okulary, chociaż tego dnia wcale nie było
słońca, a w rączce białą, plastikową laseczkę, chociaż wcale nie była staruszką. Weszła do sklepu
ze swoją mamą. Poprosiły o misie. Dziewczynka była niewidoma. Nic nie widziała. Nie znała ani
kolorów, ani nigdy nie widziała tęczy, nie umiała sobie wyobrazić lecących w powietrzu ptaków, ale
za to wszystko umiała zobaczyć rączkami.
Wzięła do rączki najpierw bielusieńkiego misia. Najładniejszego ze wszystkich. Pomacała jego
odstające uszka, dotknęła łebka ; I wzięła następnego, szarego. Ten też nie przypadł jej do gustu,
bo miał troszkę ostre zakończenia łapek. Na samym końcu ekspedientka położyła Brzydkiego Misia,
bo i tak nie liczyła, że kiedyś ktoś go kupi.
- To ten mamusiu! - krzyknęła głośno dziewczynka - To jest mój misio. Mój piękny kochany
misiaczek - i z całej siły go przytuliła, a potem pocałowała w brzydki, niebieski nosek.
Od tej pory dziewczynka i misio nie rozstawali się nigdy. Na leżakowaniu spali pod jedną kołderką,
u dentysty dziewczynka ściskała jego łapki, a kiedy trudno jej było coś zrobić, zawsze pytała o
radę swojego przyjaciela.
Inne dzieci śmiały się, kiedy widziały, jakiego brzydala ze sobą nosi. Ale dziewczynka każdemu
proponowała, żeby wziął misia do ręki. I wtedy działo się coś dziwnego. Przestawał wydawać się
brzydki. Wszystkie dzieci zazdrościły dziewczynce. Pytały ją często skąd wiedziała, że ten misio
jest taki cudowny, tak kochany. Przecież nie mogła tego zobaczyć, bo jest niewidoma. A ona
zawsze im odpowiadała:
- Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot.
I tak: Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powoli zacznę liczyć do miliona.
W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć.
Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesoło, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować.
Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć.
Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano.
Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego.
Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień.
Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen!
Na sam szczyt najwyższego drzewa.
Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca,
gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności.
W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca.
Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego.
Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć, wskoczyli w sam środek wulkanu.
Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć
Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca.
W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo
i dziarsko zabrało się do szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo.
Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem.
W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania.
Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu.
Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.
Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawem i w ten sposób znalazło Piękność.
Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć.
W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego.
Do znalezienia pozostała tylko Miłość.
Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik.
Patykiem zaczęło odgarniać gałązki...
Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu.
Stało się prawdziwe nieszczęście!
Różane kolce zraniły Miłość w oczy.
Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.
I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.
Napisała : Dnia: 2006-08-19 O godzinie:10:26:32
Chcesz coś powiedzieć?? : skomentuj Wygłosiło się :(1)